Statystyki

22 lutego 2018

Nowotwory złośliwe jądra są specyficzną grupą chorób. To jedna z najczęściej występujących chorób onkologicznych wśród młodych mężczyzn – dodatkowym problemem jest zbyt późne zgłaszanie się chorych pod opiekę lekarską. Sprawdź, co mówią liczby na temat raka jądra.

Nowotwory złośliwe jądra są specyficzną grupą chorób. To jedna z najczęściej występujących chorób onkologicznych wśród młodych mężczyzn – dodatkowym problemem jest zbyt późne zgłaszanie się chorych pod opiekę lekarską. Sprawdź, co mówią liczby na temat raka jądra.

Ogólne dane liczbowe wskazują, że nowotwory złośliwe jądra wcale nie należą do najczęstszych schorzeń onkologicznych – według statystyk to około 1,6 procenta wszystkich zachorowań na nowotwory. Dane procentowe nie obrazują jednak bezpośrednio danych liczbowych – tylko w 2010 roku w Polsce postawiono 1094 rozpoznania nowotworu jądra. Alarmujący jest fakt, że liczba zachorowań wzrosła w ciągu ostatnich 30 lat ponad trzykrotnie (dla porównania – w 1980 roku stwierdzono 328 zachorowań, a w 2010 roku aż 1094). Tendencja wzrostowa dotyczy głównie młodych dorosłych. Wśród osób starszych (45 – 64 lat) zachorowalność wzrosła nieznacznie w ciągu ostatnich trzech dekad. Mężczyźni po 65 roku życia stanowią jedyną grupę pacjentów, wśród których notuje się spadek ilości zachorowań na nowotwory złośliwe jądra.

Warto wspomnieć również, że nowotwór jądra to najczęściej występujące schorzenie tego typu wśród młodych mężczyzn – szczególnie wśród chorych w wieku 20 – 44 lat, gdzie stanowi on nawet 25 procent wszystkich nowotworów. Okazuje się, że aż 70 procent zachorowań ma miejsce miedzy 20, a 39 rokiem życia. Z całą odpowiedzialnością można więc stwierdzić, że nowotwory jądra to choroba młodych mężczyzn. Według statystyk, największe ryzyko zachorowania występuje około 30 roku życia. Nie oznacza to jednak, że młodsi mężczyźni mogą spać całkowicie spokojnie – ryzyko zachorowania wzrasta już od 15 roku życia, a więc na uwagę zasługuje również fakt, że nowotwory jądra występują także u dzieci (stanowiąc blisko 10 procent zachorowań na nowotwory złośliwe u dzieci w wieku 0 – 19 lat).

Postawienie diagnozy choroby nowotworowej w wielu przypadkach wiąże się z pytaniem – czy uda się pokonać chorobę? Oczywiście w wielu przypadkach nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, bowiem zależy to od osobniczo zmiennych predyspozycji. Na szczęście dane statystyczne w wielu przypadkach odnoszą się także do przeżyć pacjentów w skali jedno – rocznej oraz pięcioletniej. W przypadku nowotworu jądra dane te są optymistyczne i na przestrzeni ostatnich lat utrzymują się na stałym poziomie. Jedno – roczne przeżycia wynoszą blisko 94 procent, a w przypadku pięciu lat wynoszą one prawie 90 procent (dokładnie 87,6 procent). W porównaniu do innych schorzeń nowotworowych, wyniki te są wysoce optymistyczne. Pozytywny jest również fakt, że w Polsce odnotowujemy mniejszą ilość zachorowań na nowotwory jądra w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej (5,1/105 do 6,0/105).

Pomimo dobrych wskaźników przeżyć w skali jednorocznej oraz pięcioletniej, nie wszystkim chorym udaje się pokonać chorobę nowotworową jądra – schorzenie to powoduje 0,2 procent wszystkich zgonów nowotworowych, a wśród populacji dziecięcej stanowią trzy procent zgonów z przyczyn onkologicznych. W pewnym sensie wydaje się być naturalnym, że wzrost zachorowalności na nowotwory jądra w ostatnich trzydziestu latach wiąże się także ze wzrostem umieralności na ten nowotwór. Od połowy lat 60 XX wieku, umieralność wzrosła prawie dwukrotnie wynosząc odpowiednio 71 zgonów w 1965 roku oraz 123 w 2010 roku. Biorąc pod uwagę trzykrotny wzrost zachorowalności, dane związane z u umieralnością nie są zaskakujące. Można więc śmiało stwierdzić, że mamy obecnie do czynienia ze spadkiem umieralności na raka jądra, łącznie we wszystkich grupach wiekowych. Biorąc pod uwagę, że nowotwory jądra występują najczęściej wśród osób młodych nie powinien budzić zdziwienia fakt, że największa ilość zgonów występuje właśnie w tej grupie wiekowej (20 – 39 rok życia), co stanowi nawet 55 procent wszystkich zgonów. Jak wygląda Polska na tle Europy biorąc pod uwagę umieralność z powodu raka jądra? Okazuje się, że porównując Polskę do innych krajów Europejskich, w naszym kraju jest niewiele wyższy poziom umieralności z powodu tej choroby onkologicznej.

Rak jądra jest podstępną chorobą, która występuje głównie u młodych mężczyzn. Oczywiście, nie oznacza to, że panowie starsi mogą „spać spokojnie”, bowiem choroba ta może wystąpić w każdym wieku. Jakakolwiek zmiana w obrębie jądra powinna być koniecznie zweryfikowana przez lekarza urologa – najczęściej wystarczy ogólnodostępne badanie USG (ultrasonograficzne) jąder, które pozwala zróżnicować guzy lite od wodniaków jądra. Warto jednak podkreślić, że pewne rozpoznanie choroby możliwe jest jedynie w oparciu o badanie histopatologiczne zmiany podejrzanej o charakter onkologiczny. Nowotwory jądra wykazują również pewne zróżnicowanie pod względem występowania danego rodzaju w konkretnej grupie wiekowej. U młodych mężczyzn (około III dekady życia) najpopularniejsze są nienasieniaki. Z kolei nasieniaki dominują wśród mężczyzn w IV dekadzie życia. Wśród mężczyzn starszych dominuje chłoniak jądra.

Z uwagi na częstość występowania nowotworów jądra wśród młodych mężczyzn przypomnienia wymagają również objawy kliniczne, które powinny skłonić do pilnej wizyty u lekarza urologa. Najczęściej jest to niebolesne powiększenie jądra, któremu niejednokrotnie towarzyszy zaczerwienie skóry moszny. Objawy ogólnoustrojowe takie jak ból brzucha, kaszel, duszność, bóle kostne czy też objawy neurologiczne świadczą o uogólnieniu procesu nowotworowego oraz obecności przerzutów w innych narządach. Pomimo optymistycznych danych związanych z wyleczalnością nowotworów jądra należy pamiętać, że jedynie wczesne wykrycie oraz podjęcie szybkiego leczenia daje możliwość na całkowite wyleczenie. W zdecydowanej większości przypadków pierwszy etap leczenia polega na orchidektomii, czyli usunięciu jądra. W dalszej kolejności podejmowana jest decyzja o pozostałych sposobach leczenia, które w zależności od stopnia zaawansowania mogą opierać się na napromienianiu lub chemioterapii.