Kontakt z bliskimi – rozmowa o chorobie

16 lipca 2016
Autor: Dr Mariola Kosowicz - psychoonkolog

Opis problemu

Choroba w rodzinie to poważne przeżycie nie tylko dla osoby chorej, ale dla wszystkich osób bliskich.

Osoby bliskie, szczególnie na początku choroby,  mają prawo czuć się zagubione i przerażone.

Warto pamiętać, że one również potrzebują czasu na zaadaptowanie się do nowej sytuacji, nowych obowiązków.  Oczekiwanie, że stanie się to z chwili na chwilę może doprowadzić do konfliktów.

Nie jest prawdą, że rodzina, która dotychczas nie rozmawiała ze sobą na głębszym poziomie emocjonalnym nie ma szans na zmianę sposobu komunikacji, na otwartą rozmowę i prawdziwą bliskość. Warto jednak pamiętać o kilku istotnych wskazówkach, które z pewnością ułatwią komunikację między osobą chorą a jej otoczeniem – niezależnie od tego, jak dotychczas wyglądały ich relacje.

Wskazówki dla pacjenta

 

  • ZAUFANIE, POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA I ZAANGAŻOWANIE PODSTAWĄ KOMUNIKACJI

 

Rozmowa na tematy trudne wymaga zaufania, poczucia bezpieczeństwa, tak więc warto spojrzeć realnie jak wcześniej wyglądały relacje z osobami bliskimi i, jeżeli nie były zbyt dobre, to warto wziąć pod uwagę, że powrót do wzajemnego zrozumienia może wymagać wprowadzenia nowych zasad komunikowania się, zbudowania zaufania, jednym słowem- zaangażowania.

Nie należy jednak liczyć, że pracę nad odbudowaniem relacji w rodzinie wezmą na siebie tylko osoby zdrowe. Osoba chora ma również za swój wkład  w proces budowania dobrych relacji w rodzinie.

  • KOMUNIKOWANIE SWOICH POTRZEB I OCZEKIWAŃ

To osoba chora wie najlepiej czego potrzebuje, co jest dla niej ważne i to ona powinna wytłumaczyć bliskim na czym jej najbardziej zależy, z czym sobie nie radzi, co ją drażni, a co pomaga. Trudne tematy stają się jeszcze trudniejsze, jeżeli pozostają w ukryciu.

Wyrażanie i ujawnianie swoich lęków, obaw, irytacji czy złości zmniejsza natężenie przeżywanych emocji. Dzielenie się swoimi przeżyciami pomaga zarówno osobie chorej jak i osobom bliskim, tak więc lepiej opowiadać o swoich potrzebach, niż oczekiwać „czytania w myślach”.

  • STAWIANIE I OCHRONA SWOICH GRANIC

Jeżeli rodzina przekracza granice osoby chorej  i chce ją wyręczać we wszystkim, to warto postawić bliskim granicę i otwarcie powiedzieć o swoich uczuciach.

  • RÓŻNY ZAKRES INFORMACJI DLA RÓŻNYCH OSÓB

To, czy osoba chora dzieli  się informacjami o chorobie z przyjaciółmi i dalszymi krewnymi jest jej osobistą sprawą. Na początku można rozmawiać tylko z osobami najbliższymi i to wystarczy, żeby poczuć się lepiej. Z czasem można rozszerzać rozmowy na krąg przyjaciół i dobrych znajomych.

Warto przemyśleć, co i komu chce się powiedzieć, biorąc pod uwagę poczucie komfortu, że informacje powierzone danej osobie nie zostaną bez zgody osoby chorej przekazane dalej.

W ostatecznym rozrachunku lepiej jest być szczerym i nie wstydzić się choroby.  Trzymanie choroby w sekrecie powoduje napięcie i poczucie stygmatyzacji.

  • ROZMOWA LEPSZA NIŻ PRÓBA CHRONIENIA W IMIĘ MIŁOŚCI

To, co najczęściej przeszkadza w otwartych kontaktach z bliskimi, to potrzeba chronienia ich przed prawdą i cierpieniem w imię miłości. Miłość jednak jest na dobre i złe, na łatwe i trudne dni, a więc nie można oczekiwać, że bliscy nie będą się martwili.

Ludzie bliscy sobie nie potrzebują słów, czują, że coś złego się dzieje i, co najgorsze, zaczynają dokonywać własnej interpretacji zdarzeń, niekoniecznie słusznej.

  • WYROZUMIAŁOŚĆ DLA BLISKICH

Warto pamiętać, ze ludzie różnie reagują na trudne wiadomości. Często nie wiedzą, co powiedzieć, co sprawia, że działają niezręcznie i czują się nieswojo. Mogą być smutni, unikać rozmowy na tematy trudne, zagadywać problemy. Mogą się wycofać lub zdystansować nie mówiąc, że powodem jest ich smutek. Inni mogą być nadmiernie uprzejmi i uważni. A jeszcze inni będą zadawać wiele osobistych pytań.

Czasami ludzie reagują w sposób niezamierzony i zamiast pomóc, bardziej ranią i dają poczucie niezrozumienia. W takiej sytuacji warto otwarcie powiedzieć czego się oczekuje od osób, które niezręcznie próbują pomóc i dać im wzmocnienie w postaci docenienia, że się starają, nawet jeżeli im to nie wychodzi.

Choroba to nie powód żeby obrażać bliskich swoim zachowaniem. Osoby bliskie potrzebują również zrozumienia, szacunku i wsparcia.

  • NIELEKCEWAŻENIE DZIECI

Jeżeli w rodzinie osoby chorej są dzieci, wnuki, to nie należy ich traktować jakby ten problem ich nie dotyczył. Dzieci są bardzo spostrzegawcze – i tak wszystko widzą i, kiedy nie rozumieją co się dzieje, czują się zagubione.

Rodzice i dziadkowie, którzy udają, że świetnie sobie radzą w chorobie, a nie jest to do końca zgodne z prawdą, uczą swoje dzieci i wnuki, że gdy one znajdą się w trudnej sytuacji, mają fałszować obraz swoich przeżyć. Uczciwe rozmowy nie wyrządziły jeszcze nikomu krzywdy, za to ich brak potrafi okaleczyć na lata.

Dzieci w wieku szkolnym, nastolatki i starsze dzieci zapewne wiele słyszały o chorobie nowotworowej, ale nie zawsze były to informacje pokrywające się z rzeczywistością. Dlatego jeśli nie rozmawiają o tym z nimi rodzice, dziadkowie, to szukają one odpowiedzi poza domem – pytając innych, surfując po Internecie. W ten sposób budują sobie przekłamany obraz choroby ukochanego rodzica lub innej bliskiej osoby.

  • ZMIANA RELACJI MAŁŻEŃSKICH

W sytuacji, kiedy choroba dotyka młodego małżeństwa, które nie zdążyło jeszcze wypracować wspólnych sposobów radzenia sobie w sytuacjach bardzo trudnych, warto wziąć pod uwagę, że może to być czas przyspieszonego dojrzewania.

Ważne, żeby rozmawiać o zachodzących zmianach i szukać realnych rozwiązań. Nie wypowiadać słów, które trudno cofnąć i zapomnieć. 

Wchodząc w związek małżeński ludzie mają wspólne marzenia i potrzebę ich realizowania. Długotrwałe leczenie, osłabienie, zmieniają role w związku, gdzie zdrowy współmałżonek przejmuje obowiązki chorego współmałżonka,  co nie zawsze jest proste dla obydwu stron.